Cześć, mam na imię Monika, a to mój Monoblog. Od 15 lat projektuję wnętrza, a od 5 mieszkam między Teneryfą a Polską. Wyspa daje mi nieprzerwane źródło inspiracji i dystans do dynamiki kontynentu i Polski.
Zapowiadała się słaba pogoda podczas najdłużej wyczekiwanego weekendu w Polsce. Ale na całe szczęście przesunęło się po „majowym”. Fala upalnego powietrza uderzyła w kraj, a na pewno w trójmiasto. A jednak nie udało mi się ruszyć na Hel, na Półwysep żeby dotknąć miękkiego plażowego piasku, wskoczyć do lodowatej wody i docenić koloryt bałtyckiego pejzażu. Niezmiennie romantycznego, przy którym czuję się jak w domu. Nie udało mi się bo rozchorowałam się na dobre. Ale od początku …
Porzuciłam na chwilę Teneryfę, żeby zaprezentować koncepcję projektu wnętrz mieszkania wzorcowego dla pięknej inwestycji na Helu – Marina Hel.

Wracamy do tematu po dwóch latach z nowymi pomysłami i współczesnym designem. Z Euro Stylem (trójmiejskim deweloperem) pracujemy razem od kilku lat, bardzo cenię tę współpracę głównie dlatego, że w trakcie covida zaufaliśmy sobie i zrealizowaliśmy wnętrza butikowego projektu Wydma&Las w Jastarni. Ta współpraca dotyczyła głównie powtarzalnych wnętrz mieszkalnych. Był to pierwszy raz kiedy projektowaliśmy jako zdalna pracownia (materiały, próbki, spotkania – było interesująco 🙂 – wzorcowe wnętrza mieszkalne aby następnie skalować je do kilkudziecięciu planów o różnych konfiguracjach. Wcześniej moja pracownia projektowała wzorcowe layouty wnętrz sklepów oraz placówek ubezpieczeniowych – czyli obsługi klienta, kawiarni – ale nie mieszkań!
Tak więc zasada jest podobna! Na studiach uczono, że metoda jest jedna – nie ważne czy projektujesz czołg czy szczoteczkę do zebów, zatem co się zmieniło?
Jest to inna opowieść, to opowieść o wnętrzach mieszkalnych – doświadczenie w nich jest produktem – w formie, która mówi – jestem tu dla Ciebie i twojego dobrostanu. Jako projektantka wnętrz dla odbiorcy masowego mam poczucie odpowiedzialności za produkt, który projektuję, chce stworzyć wnętrze, które będzie edukować estetycznie, inspirować i mówić zobacz tak witam cię na Helu gdzie woda i niebo łączy się w akwarelowym obrazie – poczuj mnie wszystkimi zmysłami, zwolnij, odetchnij i odpocznij.
Zatem projektujemy wnętrza komfortowe, zanurzone w naturze. Trudne zadanie bo co to jest komfort? To na pewno dla każdego coś innego ale spróbuję przyjrzeć się temu …

Komfortowe wnętrze to dla mnie takie, w którym jest ciepło, cicho, jest świeże powietrze, ciepła woda i są czyste okna, ręczniki i jest po prostu czysto. Jasne ! To jakby zaczynając od dołu piramidy potrzeb (jednak, ten podstawowy warunek, nie zawsze jest tak łatwo spełniony zwłaszcza przy dużym obłożeniu gości), ale od razu potem jest akustyka, drzwi nie trzaskają, nie obijam się o narożniki, a szuflady wyhamowują zanim się zamkną jest też funkcjonalność wnętrza woda spływa do odpływu, a blat w łazience się nie chlapie i woda nie płynie do korytarza tylko do odpływu.
Materiały muszą być naturalne, bo lubię dotykać czegoś co jest prawdziwe, chodzić boso po drewnianej podłodze, no i przyjemne jest jedzenie przy drewnianym stole. A łazienka? Oczywiście duża i duży prysznic z wieszakiem w środku żeby odwiesić ręcznik, w łazience ważne jest światło i spory blat na kosmetyki. Kocham miękkie światło, takie, które można dopasować do swoich potrzeb, światło odbite na twarz do makijażu oraz ambientowe do kąpieli. W sypialni nie pominę oczywistości, dobrej jakości materaca, nakładki wykonanej z naturalnych materiałów oraz jakościowej pościeli. Lubię mieć swobodę w wakacyjnych wnętrzu dlatego jestem zwolennikiem szaf otwartych z szybkim dostępem do odzieży. Światło w sypialni jest również bardzo ważne, może być tylko boczne, kierunkowe lampki do czytania, takie żeby nie przeszkadzały partnerowi/ partnerce jak również oświetlenie dekoracyjne.
Najbardziej lubię wnętrza, które są z charakterem, mają w sobie pomysł, cytują historię lub wprowadzają mnie we fragment codzienności danego miejsca. Takie, które nie boją się ekstrawagancji i pozwalają doświadczać miejsca. Są również spójną ramą do chaotycznej codzienności wakacyjnej, w której nikną porozrzucane kosmetyki w łazience czy ubrania w szafie lub poza nią.
Do takich miejsc chętnie wracam, najchętniej do mojej przystani spokoju na Teneryfie, gdzie wszystko czeka i jest niezmienne. Takich wnętrz wam życzę do wypoczynku – pięknie zaprojektowanych.
ps. Koncepcja mieszkań Mariny Hel już niebawem. Jak to mówią Stay Tooned